• lovedbynone
  • mala-cwaniara
  • serda
  • depersonalizacja
  • insanedreamer
  • szydera
  • blaxkseoul
  • saku
  • thehedgehogsdilemma
  • SzaryOptymista
  • suzannekhaleen
  • simplycactus
  • Kuumin
  • La-Libellule
  • lucidumintervallum
  • arienaitsuno
  • hydrosphere
  • Elliot-RE
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

June 24 2017

6594 dcff 500

Black&white 》soft macabre 》 tattoos

Reposted fromKiro Kiro viakentoquer kentoquer
1228 e44a 500

Melting Tar, New Delhi

(Source: dpa)

3126 b958 500
Reposted fromzrazik zrazik viasadporn sadporn
3048 6b65 500
Reposted fromkrzysk krzysk viajestemzero jestemzero
1719 5cb2 500
Reposted fromsarazation sarazation viajestemzero jestemzero

ufansius:

Finckenstein Palace in Kamieniec, Poland, burned by the Red Army as they advanced on Germany in 1945.


minyardx:

[Standing in front of Big Ben] 

4782 973e 500
Reposted fromnyaako nyaako viat-e-x-t t-e-x-t
4788 43b0 500
Reposted fromnyaako nyaako viat-e-x-t t-e-x-t
Nigdy się nie przyzwyczaję do braku twojej obecności. Nie zliczę nawet ile to już razy myślałam, że w końcu pójdę do przodu i zostawię za sobą to wszystko. No bo ileż można tęsknić za kimś, kogo od lat nie ma w moim życiu? Za kimś, kto nie chce w nim być? Wiesz, chyba całe życie można tak tęsknić, bo ja wciąż odczuwam chęć opowiadania ci o wszystkim i w dalszym ciągu mam te cholerne napady szaleńczej ochoty na twoje towarzystwo. Kiedyś zbierałeś mnie z okruszków, gdy świat mnie przytłaczał, teraz zdarza się, że świat rozpada mi się na okruszki, bo ciebie już w nim nie ma i naprawdę nie mam już pojęcia jak mam sobie z tym radzić. Ostatnio zdałam sobie sprawę, że zapomniałam jak brzmi twój śmiech. Twoje cechy fizyczne ulatują mi z głowy jakbyś był kimś umarłym, a przecież to ja umarłam dla ciebie, a nie na odwrót.
— Sabina Rybak
Reposted fromkjn kjn viahavingdreams havingdreams
Mam koleżankę, nie jakąś tam bliską ale spotykamy się czasem. Wiem o niej dużo, bo swego czasu kumplowałyśmy się i wychodziłyśmy często na spacery, a poza tym koleżanka ma zbyt długi język i często mi się zwierza. 
Otóż osoba ta jest wyjątkowo inteligentna, utalentowana artystycznie, dobrze się uczy,a w towarzystwie jak da się jej szanse to często rozwiewa nudę, jest otwarta i zagaduje do obcych osób. Pięknie prawda? A jak tak naprawdę wygląda życie tej osoby? Otóż, siedzi ona cale dnie w domu, śpi do południa, leni się, nic nie robi i tylko parę razy (jak znajdę czas) wyjdzie ze mną na spacer,bo nie ma żadnych innych przyjaciół, dosłownie. Ktoś pewnie zapyta, jak to możliwe, żeby osoba otwarta, komunikatywna i inteligentna prowadziła tak bezsensowne i samotne życie, które samo w sobie przeczy jej zaletom? Cóż, prawda jest taka,że koleżanka posiada też gratisowo zestaw wyjątkowo nasilonych, toksycznych zachowań, zarówno tych, które tu wymieniłaś, jak i też innych, bardziej niebezpiecznych. Jest wyjątkowo agresywna, okrutna, wali fochy o byle co, wszędzie doszukuje się ataku na swoją osobę, skrajnie egocentryczna, potrafi rozmawiać tylko o sobie, nie umie zbudować z nikim więzi, ciągle narzeka (chociaż teoretycznie nie ma żadnych problemów, bo nic nie robi), ma tendencje autodestrukcyjne, jest wredna (nie chce nikomu dopiec, po prostu nie panuje nad emocjami), prowokuje kłótnie i nastawia ludzi przeciwko sobie. Jak można sie domyślić, nikt z nią nie wytrzymuje. Jak na ironie, moja koleżanka panicznie wręcz potrzebuje towarzystwa,mimo iż każde po jakimś czasie rozpada się z jej winy. Ona siedzi w domu i nic nie robi. Ma pieniądze i możliwości, żeby gdzieś wyjechać, rozerwać się ale nie chce, bo "nie ma z kim" i boli ją spędzanie miłych chwil w samotności. Tak mi się kiedyś żaliła i jestem w stanie w to uwierzyć, bo gdy ktoś chce ją gdzieś wyciągnąć to zawsze się zgadza, więc bierność nie wynika z lenistwa. Ale z drugiej strony co zrobić, skoro ona sama wprowadza złą atmosferę i wiecznie wszystkich krzywdzi? Uważam, że dziewczyna ma poważne problemy ze sobą, jakieś zaburzenia, namawiam ją na terapię, zobaczymy co z tego wyniknie ale prawda jest taka, że sama terapia nic nie da. Łykanie leków i spędzanie 1 godziny miesięcznie w gabinecie lekarza o najlepszych nawet intencjach, nie pomoże jej uzyskać zdolności interpersonalnych, jeśli nie będzie miała wokół siebie innych ludzi i wsparcia. 
Dlatego uważam,że powinno się uczyć ludzi cierpliwości i zrozumienia dla drugiego człowieka. 
Jak na ironię, to ci najbardziej niebezpieczni, którzy wyrządzają szkody bez wyrzutów sumienia, często są najbardziej lubiani w towarzystwie i pożądani przez płeć przeciwną.
Reposted fromkateistrue kateistrue
0763 329a 500
Reposted fromlokrund2015 lokrund2015 viahavingdreams havingdreams
Potem nienawidzimy siebie tak bardzo, że mdli nas od przedstawiania się. Rzygamy od wymawiania swojego imienia i nazwiska. 
— "Radio Armageddon" (Jakub Żulczyk)
W ostatecznym rozrachunku jestem osobą, która potrafi wyrządzić zło. Nigdy świadomie nie próbowałem nikogo skrzywdzić, lecz mimo dobrych intencji, w potrzebie potrafiłem być do cna egocentryczny, wręcz okrutny. Byłem kimś, kto potrafi, uciekając się do wiarygodnej wymówki, zadać osobie, na której mu zależało, ranę nie do zagojenia.
— Haruki Murakami
Reposted fromkassiarzyna kassiarzyna viahavingdreams havingdreams
Ja tę przeszłość tyle razy chciałem zniszczyć i zacząć od nowa, ale widzę, że nie można - więc jestem skrzywiony, mimo spalenia notatek, starych zeszytów, różnych kartek, co jest tylko mechaniczne odepchnięcie, ale nie definitywne. Piękny jest ogień, to banał jest, że oczyszcza, ale naprawdę. 
Bardzo przyjemnie jest być naznaczonym - i boję się ludzi, bardzo się boję.
A przecież, gdy mam mówić, zamieniam wszystko w żart i nic nie mówię. Słów mi brakuje - tylko ciągła niepewność, żeby się nie obnażyć zanadto, żeby nie zdradzić, co się dzieje naprawdę. 
może oni mieli dobre serca i okazywali je na żądanie  ale ja nie żądałem
Zyskałem niejaką lekkość - może Ty będziesz - jesteś moją p r a w d z i w ą śmiercią?


— Rafał Wojaczek
Reposted frombrzask brzask viahavingdreams havingdreams
Słońce stało wysoko, w pełni blasku. Gdy wracałem do domu, spostrzegłem nagle swój własny cień przed sobą, podobnie jak widziałem cień tamtej wojny, kryjący się za tą, która się rozpoczynała. Przez cały czas cień ów szedł za mną niedostępnie, przesłaniał wszystkie myśli w dzień i w nocy, może i jego ciemny kontur padał na niektóre kartki niniejszej książki. Lecz przecież i cień zrodzony jest ze światła, a tylko ten, kto przeszedł przez jasność i mrok, wojnę i pokój, wzloty i upadki, ten tylko żył naprawdę.
— Stefan Zweig
Reposted frombrzask brzask viahavingdreams havingdreams
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl